Odzież, tkaniny - markowe ubrania
johny | 18/02/2008Mundurki szkolne, jakie zostały niedawno wprowadzone do naszych szkół przez znanego wszystkim ministra edukacji, uważam za dosyć kiepski pomysł, przede wszystkim dlatego, że nie sądzę, aby spełnił on pokładane w nim nadzieje. Założeniem miłościwie nam panującego przez kilka miesięcy ministra, było to, żeby wszyscy uczniowie, nosząc identyczne mundurki, mieli zapewnione równe szanse w szkole, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony w związku z tym, że jego rodziców nie stać na drogie, markowe ubrania. Tymczasem mundurki szkolne, na których wprowadzeniu tak zależało ministrowi, to w wielu przypadkach nie są kompletne mundurki, a jedynie kamizelki, bluzy, fartuszki itd. (o tym, jaka to będzie konkretne odzież, tkaniny i fasony mieli decydować sami rodzice). Zastanówmy się zatem co nam dają takie mundurki, którymi są jedynie identyczne kamizelki. Spodnia odzież, tkaniny, z których jest ona wykonana, a nawet jej marka będzie spod takiej kamizelki doskonale widoczna, a więc i tak uczniowie będą się dzielić na tych lepszych – bo mających pod mundurkiem markowe ciuchy, i gorszych, czyli tych, którzy tej odzieży mieć nie będą. W rezultacie założenie o zapewnieniu poprzez mundurki szkolne równości dzieci w klasach, nie jest tak naprawdę możliwe do zrealizowania. Zresztą nawet jeśli byłyby to kompletne mundurki, to myślę, że dzieci i tak wymyśliłyby masę sposobów na to, żeby jakoś się odznaczyć od otoczenia. Spod mundurka wystawałaby im jakaś inna odzież, tkaniny koszul by się nieznacznie różniły, ktoś założyłby kolorowe skarpety itd. W tym zakresie niewątpliwie na pomysłowość dzieci nie można byłoby narzekać. Jestem zdania, że w ogóle jakiekolwiek zmiany w wyglądzie dzieci w wieku szkolnym czy gimnazjalnym powinny być z nimi w jakimś małym stopniu konsultowane. W ten sposób, gdyby dzieci zobaczyły, że ktoś w ogóle pytał je o zdanie, znacznie chętniej by owe mundurki wdziewały. Na tej samej zasadzie dorośli ludzie również nie lubią, gdy im się jakiekolwiek rozstrzygnięcia narzuca z góry.





